Sebastian Stefański
III rok automatyki i robotyki na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki
przewodniczący Samorządu Studentów Politechniki Gdańskiej

Rozpoczynasz właśnie najbardziej intrygujący okres w swoim życiu. Przed tobą masa wyzwań, możliwości, ale i pokus – studia to przecież nie tylko nauka. Nie bez powodu mówi się, że istnieją egzaminy poprawkowe, a imprezy powtórkowe nie ;). Mam jednak nadzieję, że będziesz dokonywać mądrych wyborów.

Stając się studentem zyskałeś miano członka Samorządu Studentów Politechniki Gdańskiej (SSPG). Masz prawo współdecydować o losach braci akademickiej. Możesz wybierać przedstawicieli do Parlamentu Studentów Politechniki Gdańskiej – najstarszej demokratycznej jednostki akademickiej w całej Polsce. Pamiętaj: samorząd działa na rzecz wszystkich studentów i w razie problemów, chętnie ci pomożemy.

Bierz sprawy w swoje ręce! Dodatkowa działalność w trakcie studiów to doskonała okazja do zdobywania nowych doświadczeń i rozwijania rozmaitych umiejętności. Społeczna aktywność jest atrakcyjną pozycją w CV, a potencjalnych pracodawców masz szansę poznać już podczas studiów. SSPG regularnie współpracuje ze środowiskiem gospodarczym.

Praca w samorządzie to jednak nade wszystko wspaniała przygoda. Spotkasz tu masę ciekawych ludzi i nawiążesz przyjaźnie na całe życie.

Na naszej uczelni funkcjonuje także mnóstwo kół naukowych i organizacji. Nie wiesz co wybrać? Wpadnij do naszego biura, na pierwsze piętro w Bratniaku, nad klubem AK PG Kwadratowa. Z chęcią odpowiemy na twoje pytania.

Wystarczy chcieć! Żałować można tylko tego, czego się nie spróbuje.

Wiwat nam studencki stan!

Drogie Studentki, Drodzy Studenci

Witajcie na Politechnice Gdańskiej! Tutaj zdobędziecie wiedzę, cenne doświadczenia i umiejętności, zasmakujecie pracy indywidualnej i zespołowej. Z czasem staniecie się cenionymi inżynierami. Już dziś możecie być z siebie dumni, macie okazję studiować na nietuzinkowej i co najważniejsze cenionej przez pracodawców uczelni. Wykorzystujcie wszelkie możliwości. Powodzenia!

Dobrze pamiętam moje pierwsze kroki na Politechnice Gdańskiej. Był październik 1972 roku. Pamiętam jak ogromne wrażenie wywarła na mnie politechnika i jak wielkie nadzieje wiązałem ze studiami, które podjąłem na Wydziale Elektrycznym. Od razu po przyjeździe do Gdańska spotkałem grupę moich kolegów z praktyki robotniczej – w PRL takie były – i świat wydał się lepszy. Na pierwszych zajęciach tzw. wychowawczych, wybrano mnie starostą roku. Mam wrażenie, że wówczas studenci szybciej się integrowali, bo nie było ani Internetu, ani komputerów, ani innych atrakcji właściwych współczesnej rzeczywistości. Poza tym ludzie byli chyba bardziej przyjaźni.

Gdy studiowałem popularny był wers z piosenki Andrzeja Rosiewicza „Student żebrak, ale pan. Jest to taki dziwny stan. Student chociaż wie, że żyje. Co zarobi to prze...” Oczywiście, w praktyce stosowaliśmy te słowa z umiarem.

Poza umiarem mam dla Was jeszcze trzy rady: kierujcie się przyzwoitością, szanujcie zwyczaje akademickie i uczcie się, ale bez zbędnej przesady.

Na pewno słyszeliście od znajomych niejedną anegdotę o zajadłych wykładowcach, których można spotkać na uczelni. Chcę, byście wiedzieli, że na Politechnice Gdańskiej poznacie nauczycieli o różnych temperamentach, ale na pewno nie bezwzględnych.

Z mojej strony możecie liczyć na życzliwość. Wyjątkiem są jedynie sprawy związane ze stosowaniem narkotyków, przypadki wandalizmu i złodziejstwa. Nie toleruję też kłamstwa. Reszta jest do wybaczenia.

Jako wykładowca wyznaję filozofię zaliczania „do skutku” i nie wpisuję dwój do indeksu. Uzasadniam to żartobliwie. Trzeba mieć na względzie, że w przyszłości, jeszcze bliżej nieokreślonej, studenci będą mieli zapewne swoje dzieci, które mogłyby zajrzeć do indeksu rodziców i co wtedy z autorytetem...

prof. dr hab. inż. Waldemar Kamrat
prorektor ds. kształcenia i rozwoju
Politechniki Gdańskiej

Prof. dra hab. inż. Waldemara Kamrata, prorektora ds. kształcenia i rozwoju
znajdziecie w pokoju 266 w Gmachu Głównym Politechniki Gdańskiej.